DRAGON BALL NEW ERA

Dragon Ball by Akira Toriyama
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Poligon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
NPC

avatar

Liczba postów : 289
Join date : 19/05/2015

PisanieTemat: Poligon   Pią Cze 26, 2015 12:34 am

Ogromny teren odgrodzony od reszty planety barierą siłową. Wielka, pusta przestrzeń na której odbywają się wszelakie rodzaje ćwiczeń i zbiórki. Płaski teren, służący do wykonywania manewrów a także często osobistych potyczek czy obstawiania zakładów…
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 289
Join date : 19/05/2015

PisanieTemat: Re: Poligon   Wto Maj 30, 2017 10:50 pm

Droccon już czekał na Shiena. Stał w przejściu prowadzącym do pomieszczenia. Jak tylko dostrzegł młodzika pociągnął go do siebie, a następnie spojrzał w oczy.
-Nie wolno ci używać żadnej mocy. Powtarzam, żadnej mocy. Skoro jesteś taki mądry w gębie, zobaczymy czy i w walce też.-z całej siły wepchał Shiena na poligon, po czym zamknął za sobą drzwi, które zablokował specjalnym kodem.
Przez niewielkie drzwi obserwował poczynania Shiena.
-Zaraz spotkasz się ze swoim przeznaczeniem, chłopcze, heh.-Droccon wcisnął czerwony guzik, a wielka brama na przeciwko Shiena otworzyła się.
Wrota otworzyły się bardzo powoli. Dało się słyszeć jakiś dziwny pogłos dobiegający z ciemnego pomieszczenia, które znajdowało się za wielki drzwiami. Shien nigdy takie w życiu nie słyszał. Mógł jednak, sadząc po słowach Droccona zdać sobie sprawę, że styczność z krwiożerczą bestią.
Odgłos zdawał się być coraz wyraźniejszy i głośniejszy. Zaczynało panować niesamowite napięcie. Shien mógł poczuć jak na jego ciele pojawiają się ciarki wywołane strachem. Jego serce zaczęło bić tak szybko, jakby zaraz miało uciec z klatki piersiowej. Krople potu jawiły się na jego czole.
Na podłożu mógł dostrzeć długi cien, który powoli zbliżał się ku wyjściu na arenę. Jednak, nie wyszedł. Zatrzymał się, poczym wydał z siebie głośne masknięcie. To sprawiło, że atmosfera stała się bardzo, bardzo napięta. Stworzenie, które skryło się w cieniu nie zamierzało tak szybko wychodzić i do tego chyba nic nie robiło sobie z obecności Shiena.
Jednak, chłopak nie musiał długo czekać, na pojawienie się strasznego potwora, który ujawnił swoją obecność.
Spojrzał na Shiena, ziewnął przeciągle ukazując rząd białych zębów, po czym usiadł. Owinął ogon wokół łap i przyglądał się z wielka uwagą Shienowi.

//OOC: Masz pokonać złego potwora. powodzenia.
Powrót do góry Go down
Shien

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 27/05/2017
Age : 16

Scouter
Walka Wręcz: Amator
Walka Bronią: Brak umiejętności
Kontrola KI: Amator

PisanieTemat: Re: Poligon   Sro Maj 31, 2017 5:01 pm

Udał się za nowym "znajomym" na poligon a może raczej został na niegi wrzucony. W każdym bądź razie stał czekał aż wyjdzie do niego to coś co do tej pory siedziało za bramą. Rozkaz Droccona niezbyt mu się podobał. Nie mógł korzystać z technik. Pozostawała walk wręcz.
Spodziewał się czegoś wielkiego, z dużą ilością kłów... w końcu dla kogoś musieli takąś wielkie drzwi robić prawda?
Później jeszcze ten dźwięk który stawał sie coraz głośniejszy. Pierwszy raz słyszał coś takiego. Zrobił krok do przodu i czekał na swojego przeciwnika.
To co zobaczył wprawiło go w ogromne zdumienie, rozejrzał się jakby chciał się upewnić, że to coś jest tym potworem którego ma pokonać. Niczego straszniejszego nie znalazł więc powoli podszedł do stworzonka.
Pierwszy raz widział coś takiego, małe, pokryte futrem stworzenie. Wszystko co nowe i nieznane może być uważane za straszne ale to....
Podszedł do kota i usiadł na ziemi tuż przed nim.
-Czym ty jesteś?
Powrót do góry Go down
NPC

avatar

Liczba postów : 289
Join date : 19/05/2015

PisanieTemat: Re: Poligon   Czw Cze 01, 2017 6:18 pm

Cóż przeciwnikiem Shiena okazał się być uroczy, pcuhaty stworek zwany na ziemi kotem. Jednak, changeling zrobił jeden podstawowy problem, jakie w czasie walki popełniać nie wolno. Opuścił gardę, uznając przeciwnika za nie groźnego. Jeśli byłby na polu bitwy, to w tym momencie byłby już trupem wąchajacym kwiatki od spodu, ewentualnie rozszarpany, poćwiartowany, z flakami na wierzchu. Jednak, póki co był teraz na egzaminie, na poligonie, więc jego przyszłość nie jawiła się tak tragicznie, przynajmniej na razie.
Zwierzę dalej wpatrywało się w gupiego, dwunożnego osobnika. Cały czas jednak miał się na baczności, gdyby zostało jednak zaatakowane. Jednak to nie nastapiło. Natomiast głupi changeling usiadł na rpzeciwko kota, jakby nigdy nic i jeszcze miał czelność spytać się, kim jest. Cóż, jak to było wspomniane wcześniej, jak się nie myśli, to się potem za głupotę płaci. Kociach wlepił swoje oczy w Shiena, po czym, wykorzystując opuszczenie gardy przez niego skoczył mu na twarz, którą bardzo boleśnie poranił zostawiając czerwone krwiawiace i kurewsko szczypiące ślady. Kociak przeskoczył na błyskawicznie na głowę Shiena, a następnie na jego plecy, w które wbił ostre pazury, a potem zjechał po nich w dół. Rozorał changelingowi skórę, a rany podobnie jak te na licu szczypały niemiłosiernie.
Kot, jak tylko dotknął powierzchni łapkami, wykonał wyskok salot do tyłu. Stanął na tylnych łapach jak prawdziwy mistrz karate. Przetarł lewą, przednią łapką nos. Uśmiechnął się, pokazując rząd wielkich, ostrych jak u rekina zębów, szczerząc się jak głupi do sera.
-Nic dziwnego, że baba ci wpierdoliła, changelinska dziwko.-kot miał basowy głos, a w jego tonacji dało się słyszeć chamstwo-Żeby poznać me imię, pierdolona łazjo musisz mnie najpierw pokonać, a póki co jestem dla ciebie bezimiennym koszmarem, który zaraz pokaże ci, gdzie twoje miejsce dziwko.-wykorzystując moment dezorientacji Shiena wywołany poprzednim atakiem, podbiegł do niego.
Złapał za ogon, aby zakręcić się z nim wokół własnej osi, do tego bardzo szybko, po czym cisnął Shienem, który wylądował wbity w ścianę.
-I to ma być syn imperatora?-kocur splunął na ziemie-Przecież to zwykła pizda.-poruszał ogonem, po czym spojrzał na drzwi prowadzące na poligon, gdzie stał Droccon.
Ten zaś pokiwał głową na boki. Pokazał palcem, że Shien oblał egzamin.
-Podobno nie potrzebujesz treningu, żeby walczyć, ja widzę do innego. Totalną pizdę, która tylko potrafi używać mordy, chociaż może i twój ryj się tak naprawdę do niczego nie nadaje. Dlatego mam złe wieści chłoptasiu, oblałeś egzamin. Spadaj do domu, do cywila, do mamusi. Jak ci przyjdzie do głowy, znowu się tu pojawić, to zapraszam za trzy miesiące.-kocur bez skrupółów zgnoił Shiena, po czym opuścił poligon z tą swoją gracją.
Także Shien niestety, ale oblał egzamin.
Droccon otworzył drzwi prowadzące na arenę.
-Wypierdalaj w podskokach. Nie masz czego tutaj szukać, gnojku. Takich pyskatych, bezmózgich gnojów, nie znających pokory jak ty, nie potrzebujemy.-mężczyzna skrzyżował ręce na piersiach-Wiesz, gdzie jest wyjście, więc wypierdalaj, bo mam kolejnego kandydata, a szkoda mi tracić czasu na kogoś takiego jak.-oparł się o ścianę i czekał, aż Shien opuści poligon.
Nie zamierzał też mu w żaden sposób pomagać. Nie dość, że wcześniej dostał wpierdol od kobiety, to teraz dostał wpierdol od kota. Wstyd jak się patrzy.Skoro był taki pewny siebie, pyskaty i nie potrafił czasem okazać pokory, to takie był teraz tego efekt.

//OOC: za głupotę się płaci-opuściłeś gardę, nie wziąłeś przeciwnika na poważnie, więc teraz ponosisz tego konsekwencje: masz podrapaną boleśnie twarz, plecy oraz sporo siniaków, a także zbrukany honor.
Odejmij sobie 120 punktów od puli życia.
Powrót do góry Go down
Shien

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 27/05/2017
Age : 16

Scouter
Walka Wręcz: Amator
Walka Bronią: Brak umiejętności
Kontrola KI: Amator

PisanieTemat: Re: Poligon   Czw Cze 01, 2017 7:42 pm

Ta mała puchata kulka nie dość, że potrafiła gadać to jeszcze walczyć. Tylko jakim cudem? Jak coś tak małego może zrobić aż tyle ran i nie pozwolić Shienowi na reakcję?
Bardziej od ran bolała go jednek duma. Nie z powodu tych obelg ale z powodu świadomości, że była to już dzisiaj druga porażka.
Spojrzał na Droccona, a więc to był egzamin? Shien był przekonany, że najpierw będzie miał jakiś trening, rozgrzewkę a tutaj proszę. Opuścił głowę na znak zrozumienia. Może nie przeszedł egzaminu ale miał jeszcze jeden plan.
-Przynajmniej teraz nie wiąże Cię żadna obietnica. Do zobaczenia.... wkrótce
Zacisnął dłonie w pięści i wyleciał w górę a później oddalił się od tego miejsca.

//zt
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Poligon   

Powrót do góry Go down
 
Poligon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
DRAGON BALL NEW ERA :: No. 79 :: Baza Szkoleniowa-
Skocz do: